drukuj

Są ptaki, które przylatują do Polski na zimę

Są ptaki, które przylatują do Polski na zimę.

Gil to ptak, którego łatwiej jest spotkać w Polsce zimą niż latem. Na zdjęciu widzimy samca.

Fot. Arkadiusz Hałasa

Jakie ptaki przylatują do nas zimą i dlaczego? Od czego zależy jak dużo ich przyleci?

Ptaki, które przylatują do naszego kraju na zimowiska, większość życia spędzają w regionach, gdzie zima jest na ogół bardziej surowa niż u nas. Zauważono jednak, że nie w każdym roku ptasi zimowi goście pojawiają się w Polsce równie licznie. Są lata, że jest ich niedużo oraz takie, że przylatują wielkimi stadami. Otóż ptaki odwiedzające Polskę zimą można podzielić na kilka charakterystycznych grup.

Pierwsza z nich to ptaki drapieżne i sowy, które poszukując swojej zdobyczy, czasami potrafią zapuścić się daleko na południe. Dzieje się tak, kiedy w północnej i wschodniej części Europy liczebność gryzoni, które są podstawą ich wyżywienia, spada do bardzo niskiego poziomu. Podczas zimy monitorują regularnie tereny naszego kraju myszołowy włochate i drzemliki, mające lęgi w Skandynawii i w północnej Rosji. Rzadko, ale zjawiają się u nas sowy śnieżne i sowy jarzębate, które także gniazdują w północnych krańcach Europy. Jeśli znajdą u nas dostatek gryzoni, wtedy osadzają się przeważnie w północnej części Polski w pobliżu rzek.

Druga grupa zimowych gości to małe ptaki, które odżywiają się owadami podczas lęgów na dalekiej północy, a zimą zmieniają pokarm na roślinny. Rozpoznać można spośród nich jemiołuszki, słychać je, gdy przelatują nisko nad nami, ich głos przypomina delikatny dzwonek. Obsiadają one w mniejszych i większych stadach drzewa, które porasta jemioła. Nie tylko, jak sugeruje ich nazwa, jemiołuszki odżywiają się białymi jagodami tego pasożyta. Zimowy pokarm tych ptaków stanowią też owoce jarzębiny, głogu, kaliny, tarniny. Koczujące grupy zjadają równie chętnie stare, przemarznięte jabłka pozostawione w sadach. Jemiołuszki trawią pokarm w ciągu 16 minut, dlatego nie zatruwają się jagodami roślin, których spożycie przez nas może dać śmiertelne skutki. Zdarza się, kiedy na wiosnę temperatura wzrasta, że niektóre jemiołuszki pozostają u nas. Ciekawe jest to, że porzucają wtedy wegetarianizm i łowią owady. Pozostałe gatunki ptaków, które przybywają do nas na zimę, żeby pożywić się nasionami i owocami są to: jer, rzepołuch, górniczek, śnieguła, poświerka, czeczotka, droździk. Z kolei ich liczebność zależy od obfitości pokarmu. Kiedy jest go dużo, ptaki przebywają u nas przez całą zimę, a gdy pokarmu zaczyna brakować, odlatują w inne rejony.

Trzecia grupę stanowią ptaki wodne, którym nasza zima wydaje się wystarczająco łagodna, żeby u nas ją spędzić. Kaczki: lodówka, uhla i edredon zimę spędzają na wodach Bałtyku. Na jeziorach wybrzeża zimują: mewa siodłata, nur czarnoszyi, tracz bielaczek. Na Mazury przylatują kormorany, a na jeziora przyległe do użytków zielonych w pobliżu rzek Warta i Odra podąża gęś zbożowa. Czasami do Polski zalatuje inny przedstawiciel gęsi, a mianowicie bernikla obrożna. Interesująca jest coraz bardziej obserwowana tendencja, że zimą duże rzeki, na przykład Wisła, na odcinkach w pobliżu miejscowych zakładów, fabryk i sąsiadujące z nimi zbiorniki wodne stają się siedliskiem wielu gatunków ptaków. Już wkrótce stada będą szukać i zajmować tam dogodne miejsca na zbliżającą się zimę. Często się zdarza, że wszystkie te zmagania obserwują drapieżniki przemieszczające się w rejony obfite w ptactwo wodne. Są nimi nawet orły bieliki rezydujące na przykład na kominie elektrociepłowni.

Czwartą wreszcie grupę, stanowią ptaki, które mają lęgi na terenie naszego kraju, a gdy nastaje zima, przemieszczają się trochę dalej na południe lub zachód. Wtedy ich miejsce zajmują inne osobniki tego samego gatunku przybywające z północy i wschodu Europy. Odróżnienie „naszych" gawronów, kawek, wron, sójek, grubodziobów, czyży, sikor czy gili od tych „przyjezdnych" jest niemalże niemożliwe. Zdarza się jednak, że wybitni znawcy ptaków określają, czy dany osobnik jest „swój", czy może jest „gościem". Stwierdzają to na podstawie tego, że „zagraniczne" ptaki odzywają się nieco innym głosem niż te gnieżdżące się u nas lub na podstawie zauważonych drobnych różnic w wyglądzie zewnętrznym gatunków, niektóre mają na przykład dłuższy i smuklejszy dziób niż nasze.

Ciekawym ptakiem, który odwiedza nas głównie zimą, a nawet czasem gniazduje w tym okresie, jest krzyżodziób świerkowy. Krzyżodzioby pojawiają się u nas najliczniej, gdy mamy duży urodzaj szyszek świerka, po których zwinnie poruszają się podczas żerowania. Osiedlają się najchętniej w puszczach. Krzyżodzioby karmią swoje młode nasionami, które zawierają dużo tłuszczu i inne składniki odżywcze. Pozwala to tym ptakom wyprowadzać lęgi, uwaga, nawet w grudniu. A wiemy, że jest to okres panujących mrozów, silnych wiatrów i padających śniegów.

Zachęcam wszystkich amatorów do obserwowania naszych ptasich przyjaciół podczas zimy. Jakże duża jest satysfakcja, gdy uda nam się wypatrzeć rzadki gatunek. Uczcie się rozpoznawać ptaki po ich głosach, wyglądzie, zachowaniu, charakterystyce lotu. Jest to ciekawy sposób spędzania zimowego czasu na łonie natury. 

Zdjęcia

  • Są ptaki, które przylatują do Polski na zimę.
Jestem absolwentem UMCS na kierunku matematyka. Członkiem organizacji pozarządowych OTOP, LTO, ZamToP, TP Bocian, OSP, SSIL, GLKS Omega. więcej »
WingsHunter
Autor:WingsHunter

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać