drukuj

Nie wszyscy spędzają Wielkanoc w domu. Dlaczego?

Magdalena Bogusz z Majdanu Sopockiego

Magdalena Bogusz z Majdanu Sopockiego razem z córką Milenką święta spędzi w domu

Fot. Leszek Wójtowicz

Niektórzy sami sobie na to zasłużyli, innych zmogła choroba albo np. czekają na narodzenie dziecka. I jedni, i drudzy spędzą święta poza domem, ale zarówno zakłady karne, jak i szpitale zadbały o to, by Wielkanoc przebiegła w spokojnej i miłej atmosferze.

Od stołu wielkanocnego będą musieli odejść również m.in. pełniący dyżury w święta lekarze i pielęgniarki, policjanci i strażacy.

– Dla nas to nie pierwszyzna, bo obowiązuje nas system pracy ciągłej – mówi Marek Lipiec, zastępca dyrektora ds. medycznych Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. – Jesteśmy w pełnej gotowości, a dyżury pełnione są u nas 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i przez 365 dni w roku.

W środę w szpitalnej kaplicy ks. bp Wacław Depo, ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej, spotkał się z dyrekcją szpitala, pracownikami oraz pacjentami. – Wszystko wskazuje na to, że będę musiała leżeć tu w święta – mówi pani Krystyna. – Zdrowie jednak najważniejsze, więc jakoś to zniosę. Rodzina przyjdzie w odwiedziny po rezurekcji i tutaj podzielimy się jajkiem.

Jedni wychodzą, inni zostają

Z najbliższymi zasiądzie za to przy wielkanocnym stole pani Magdalena Bogusz z Majdanu Sopockiego. – Bardzo się cieszę, że jestem po porodzie i wspólnie z Milenką spędzimy święta w domu – nie kryje radości pani Magdalena. – To będzie wyjątkowa Wielkanoc: Milenka jest naszym pierwszym dzieckiem – dodała świeżo upieczona mama.

Większość pacjentów chciałaby spędzić święta w domu, dlatego – jeżeli nie ma przeciwwskazań – lekarze idą niektórym na rękę. – Jeżeli są w dobrym stanie i można o dzień czy dwa skrócić ich pobyt w szpitalu, to nie robimy problemów i wypisujemy pacjentów do domu – mówi dr Lipiec.

Podobnie jest w innych placówkach. W Hrubieszowie na przykład oddziały przerzedzają się w święta o połowę. – Ale na Wielkanoc więcej jednak pacjentów zostaje w szpitalu niż na Boże Narodzenie – analizuje statystyki Teresa Futyma, rzecznik prasowy hrubieszowskiego szpitala im. św. Jadwigi Królowej.

W Wielki Piątek, gdy katolików obowiązuje post ścisły, w obu placówkach serwowana będzie ryba. W pierwszy i drugi dzień świat wielkanocnych pacjenci – w zależności od obowiązujących ich diety – znajdą w menu m.in. udko z kurczaka czy kotleta schabowego (smażony, duszony albo gotowany), wędliny, babkę drożdżową i obowiązkowo żurek z jajkiem i kiełbasą.

– Jadłospis ustalany jest przez naszych dietetyków – zwraca uwagę Ryszard Pankiewicz, rzecznik prasowy zamojskiego szpitala „papieskiego".

To dla ciała, a dla duszy w Wielkanoc w kaplicy przy al. Jana Pawła II rozpocznie się o godz. 6.30 rezurekcja. – Pacjenci, którzy nie będą mogli osobiście uczestniczyć w nabożeństwie, zobaczą relację na żywo w telewizji – mówi Pankiewicz.

Święta za kratkami

Do świąt przygotowują się też osoby, które weszły w konflikt z prawem i trafiły za kratki. W zamojskim więzieniu od wtorku trwają rekolekcje wielkopostne, które prowadzi kapelan skazanych ks. Tomasz Źwiernik. Na dziś zaplanowano Drogę Krzyżową na oddziałach. – Wezmą w niej udział wszyscy chętni skazani – powiedział nam Mirosław Redliński, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Zamościu.

Więźniowie w Zamościu maja luksusy

W święta więźniowie będą mieli o 30 proc. zwiększoną dzienną stawkę żywieniową. W menu znajdą się m.in. jajko, barszcz biały z kiełbasą, filet z kurczaka i pieczone udko w panierce. W niedzielę, zgodnie z przyjętym porządkiem, w godz. 8–16 przewidziano tak zwane widzenia.

Funkcjonariusze mają przed świętami pełne ręce roboty z nadsyłanymi paczkami, w których można znaleźć m.in. wędliny, kawę, ciasta i słodycze. Rodziny skazanych dobrze wiedzą, że nie można wysyłać m.in. cytrusów i orzechów włoskich. Taki jest regulamin. Niektórzy funkcjonariusze pamiętają, jak kiedyś w pomarańcze ktoś wstrzyknął spirytus, a w sklejonych skorupkach nie było orzechów tylko amfetamina.

Wszystkie paczki są skrupulatnie sprawdzane przy pomocy rentgenowskiego urządzenia do prześwietlania bagażu.

Niektórzy skazani będą mogli jednak wyjść na przepustkę, by spędzić święta z najbliższymi. Dotyczy to głównie osób odbywających karę na oddziale zewnętrznym zamojskiego zakładu.

W hrubieszowskim więzieniu ponad 30 skazanych skorzysta „z czasowych zezwoleń na opuszczenie jednostki penitencjarnej" (przepustki i widzenia). Rekolekcje dla więźniów obrządku rzymsko-katolickiego przeprowadził kapelan ks. Wiktor Koziński, a dla prawosławnych osadzonych ks. Jan Kot. – Msze święte dla osadzonych zostaną odprawione w czasie świąt przez kapelanów więziennych – informuje Paweł Różyński, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Hrubieszowie.

W nadchodzące święta dyżurować będą lekarze i pielęgniarki, funkcjonariusze służy więziennej oraz innych służb mundurowych. – W niedzielę i święta zawsze jest u nas pełna gotowość – mówi Andrzej Szozda, rzecznik prasowy zamojskich strażaków.

Menu dla skazanego/ (ZK Hrubieszów)
Niedziela
Śniadanie: pieczeń drobiowa, jajo gotowane, chrzan, chleb, masło i herbata.
Obiad: barszcz biały, kiełbasa biała, kotlet mielony, ziemniaki, marchewka z groszkiem.
Kolacja: baleron z indyka, chleb, ketchup.

Poniedziałek
Śniadanie: serdelki drobiowe na gorąco, chleb, herbata, musztarda.
Obiad: zupa pomidorowa, chleb, fasolka po bretońsku.
Kolacja: konserwa mięsna, chleb, margaryna, herbata.

Zdjęcia

  • Magdalena Bogusz z Majdanu Sopockiego

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać